Strona główna / Zapanują biopaliwa Zaloguj

Zapanują biopaliwa

(A02) Zapanują biopaliwa - ilustracja.jpg

Skrót artykułu Marka Rybarczyka, „Przekrój”. 1.09.2005

Świat nie czeka na koniec ropy z założonymi rękami. Wszędzie wyrastają fabryki etanolu, rolnicy obsiewają rzepakiem gigantyczne połacie ziemi, a producenci aut przerabiają silniki. W Europie, USA, Brazylii i Chinach wybuchła biopaliwowa rewolucja

Świat nauczył się wytwarzać paliwo z olejów roślinnych, cukru, drewna, a nawet słomy. W Brazylii na etanolu latają taksówki lotnicze, w USA i Niemczech kierowcy stoją w kolejkach po olej napędowy z rzepaku. Benzyna na brazylijskich stacjach zawiera co najmniej 26% etanolu, a 1/3 samochodów jeździ już na czystym alkoholu. Chiny postawiły już największą fabrykę biopaliw na świecie, a w Grazu jeżdżą już autobusy na olej z barów McDonald’s. W tegorocznym 24-godzinnym wyścigu w Le Mans brytyjska załoga ścigała się wyłącznie na paliwie roślinnym. Według Shella za 50 lat będziemy zużywać trzy razy więcej energii niż dziś. Do łask wróci węgiel, ale 2/3 potrzeb będą musiały pokryć źródła odnawialne.

Nowość, ale nie całkiem

Hitem Wystawy Światowej w Paryżu, w 1900 roku, był silnik wysokoprężny napędzany olejem z orzechów arachidowych, dzieło Rudolfa Diesla. – Użycie takich olejów wydaje się dziś nieznaczące, ale w przyszłości staną się równie ważne jak ropa naftowa – stwierdził wówczas sam wynalazca. Podobne poglądy głosił Henry Ford. Potem nastała epoka beztroskiej wiary w niewyczerpane złoża taniej ropy. Ropy z roku na rok będzie coraz mniej, a jej cena zacznie skokowo rosnąć.
Do grona „zielonych” dołączył George Bush: w przyjętej niedawno ustawie energetycznej nakazał podwojenie produkcji etanolu, który amerykańskie rafinerie już teraz muszą dolewać do benzyny.
Unia Europejska już dawno zaleciła krajom członkowskim, by dodawały po kilka procent etanolu do każdego litra benzyny. Ale prawdziwy boom rozpoczął się dopiero teraz. W hiszpańskim Bilbao koncern Abengoa buduje czwartą fabrykę etanolu. W Wielkiej Brytanii rusza budowa wielkiej rafinerii biodiesla, czyli oleju napędowego z roślin – zakłady będą produkować 100 tys. ton paliwa rocznie. Francja chce w ciągu dwóch najbliższych lat potroić produkcję biopaliw. Polska, niestety, nie korzysta z boomu. Olej napędowy z 20-procentową domieszką rzepaku produkuje tylko jedna rafineria (Trzebinia) i można go kupić na jednej stacji benzynowej. Większość oleju z Trzebini trafia do Niemiec, bo w Polsce nikt by go nie kupił – kierowcy boją się, że biokomponenty szkodzą silnikom. Szkoda tym większa, że do produkcji biopaliw trzeba tylko pól, a tych mamy pod dostatkiem.

Nowa Arabia Saudyjska

„Zielone złoto” można zrobić ze wszystkiego, co rośnie na Ziemi. W 30 krajach uprawia się w tym celu najrozmaitsze rośliny: orzechy kokosowe, bataty i soje, proso rózgowate i wierzbę energetyczną. Dziś na rynku biopaliw królują dwa – etanol z trzciny cukrowej i olej napędowy z rzepaku.
W Brazylii nazywanej Arabią Saudyjską etanolu produkcja tego alkoholu stanowi już 1/3 przemysłu paliwowego. Szał zaczął się tam 30 lat temu. Podczas kryzysu paliwowego lat 70. rządząca krajem junta wojskowa nakazała przejście na etanol, a 10 lat później 90% brazylijskich aut jeździło na biopaliwach. Boom dobiegł końca, ale know-how pozostał. Dziś Brazylia nie nadąża za popytem, w kraju buduje się 50 nowych gorzelni, a BP i Shell zamierzają włożyć w tamtejszy rynek biopaliw sześć miliardów dolarów. Dlaczego akurat tam? Bo trzcina cukrowa daje najwięcej etanolu, a Brazylia jest jej czołowym producentem na świecie.
Inaczej niż w Europie, w Brazylii biopaliwa są widoczne na stacjach. Do benzyny dolewa się co najmniej 25% etanolu, a najpopularniejsza E75 zawiera go aż 75%. Brazylijczycy coraz chętniej kupują też auta z silnikami typu flex, przygotowanymi do spalania czystego alkoholu.
W Europie czysty etanol można zatankować jedynie na wybranych stacjach w Niemczech i Szwecji. Na wszystkich niemieckich stacjach można kupić benzynę z domieszką etanolu oraz biodiesel. W Szwecji popularne jest paliwo E85 z zaledwie 15-procentową domieszką benzyny.

Paliwo z frytkownicy

W USA i Szwecji Ford wypuszcza kolejne wersje z silnikami FFV (Flexible Fuel Vehicle). Można je poić zarówno czystą benzyną, jak i stuprocentowym etanolem. Auta różnią się od standardowych jedynie zaworami (są wykonane z twardszej stali) i przewodami paliwa (o wzmocnionej odporności na korozję). Silnik FFV miało pod maską 9 na 10 fordów focusów sprzedanych w 2004 roku w Szwecji. W ślad za Fordem idą General Motors, Peugeot i Volkswagen.
Jeszcze mniejszych przeróbek wymagają silniki Diesla. Każde auto z takim napędem pojedzie nawet na oleju kuchennym, choć prędzej czy później zatkają się w nim filtry. Przestawienie samochodu na olej rzepakowy to koszt kilkuset dolarów.
W wielkiej Brytanii i USA maniacy ekologii jeżdżą wręcz na oleju z restauracji. Brytyjczyk Dean Butler z Plymouth, szukając oszczędności w swojej firmie przewozowej, przestawił pięć minibusów na olej spożywczy. Baki napełnia na lokalnej stacji firmy Plymouth Bio-Fuels. Mały zakład oczyszcza olej z miejscowych restauracji i smażalni, a Butler oszczędza cztery tysiące funtów rocznie.

Wspólna polityka paliwowa

Wzrost zainteresowania biopaliwami to bezpośredni skutek wysokich cen ropy, ale boom napędzają przede wszystkim subwencje. W Unii rolnicy uprawiający paliwo dostają 45 euro dotacji do każdego hektara. Zamiast przeznaczać ziemię na nieużytki, będą mogli siać pszenicę na etanol i rzepak na biodiesel. W Niemczech produkcja biodiesla rośnie co roku o 50% i obecnie daje już czteroprocentowy udział w rynku paliw. Rząd w Berlinie spodziewa się, że za pięć lat ten udział wyniesie 20%.
Proces produkcji biopaliw w Europie jest na razie drogi. W Niemczech państwo dopłaca do litra rzepaku 47 eurocentów i tylko dzięki temu jest on o trzy centy tańszy od tradycyjnego oleju napędowego. Eksperci słusznie zwracają uwagę, że do transportu surowca i produkcji biopaliwa zużywa się niewiele mniej energii od tej, która z nich później powstaje. I to energii powstałej często z ropy naftowej.
Z drugiej strony technologia produkcji biopaliw co kilka miesięcy robi kolejny skok. W lipcu brytyjski „Science” informował o nowej metodzie, która zapewnia produkcję aż 2,2 jednostki energii na jedną zużytą w procesie wytwarzania. Nadaje się ona do przeróbki dowolnej biomasy – na przykład 1,3 mld ton odpadów rolnych, jakie co roku powstają w USA. W Niemczech Shell zainwestował w firmę Choren, która rozwinęła technologię odtwarzającą procesy zachodzące na przestrzeni milionów lat w złożach ropy i gazu. Z hektara biomasy powstaje aż 3325 litrów oleju sunfuel (dla porównania: hektar rzepaku daje 1300 litrów).
Krytycy biopaliw ostrzegają jednak, że obsianie gigantycznych obszarów roślinami z przeznaczeniem na biopaliwa doprowadzi do konkurencji z producentami żywności. Do wypełnienia unijnej dyrektywy i dodawania do paliw 8,7% biokomponentów wystarczy niewielka część areałów. Ale zaspokojenie wszystkich potrzeb paliwowych Europy wymagałoby obsiania roślinami oleistymi być może nawet połowy terenów rolnych na świecie.

Biopaliwa na głód

Biopaliwa, zdaniem Lwa Fultona,  mogą stać się szansą dla Afryki. Skupienie się na wydajnych surowcach, takich jak trzcina cukrowa, olej palmowy, trawa i słoma, stwarza szansę na zaspokojenie wszystkich potrzeb paliwowych świata przy przeznaczeniu pod biopaliwa jednej czwartej ziemi rolnej i pastwisk. Nie uderzyłoby w produkcję żywności pod warunkiem intensyfikacji upraw.
Teoretycznie więc biopaliwa mogłyby w przyszłości nawet zastąpić ropę. Zwolennicy biopaliw przypominają, że już teraz pięć razy wydajniejsze od rzepaku uprawy trzciny cukrowej w Brazylii, Indiach i Tajlandii mogłyby bez trudu zastąpić 10% globalnego popytu na benzynę. Trzcinowe Południe zyskałoby wręcz przewagę nad rzepakową Północą. Nie wszystkich cieszy ta perspektywa – już teraz Unia i USA blokują import taniego etanolu z Brazylii. Za to Japonia podpisała z Brazylią wielki kontrakt, który pozwoli zastąpić biopaliwem trzy procent importowanej benzyny. Plany eksportowe Brazylii są znacznie bardziej ambitne. – Nie chcemy sprzedawać litrów, tylko rzeki etanolu – powiedział brazylijski minister rolnictwa. W tej chwili baryłka kosztuje zaledwie 25 dolarów.
Zagrożone lobby naftowe musi szykować się do nowej sytuacji. Fortum Oil buduje pod Helsinkami fabrykę biopaliwa dieslowego. Koncern Shell inwestuje w produkcję etanolu ze słomy.
Za 20 lat rynek paliw będzie zapewne mozaiką firm wydobywających resztki ropy i przetwórców biomasy. Co będziemy tankować? Według jednych trzcinę lub rzepak, według innych wodór i energię elektryczną. Już teraz 10 stolic Europy testuje autobusy na wodór. Islandia chce całkowicie przestawić gospodarkę i transport na silniki wodorowe. Jeśli te plany się sprawdzą, to biopaliwa będą tylko wstępem do nowej, naprawdę ekologicznej epoki motoryzacji.

Valid XHTML 1.0 Valid CSS 2.0

Created by iOculus.com